Jak zacząć oszczędzać?

Nie oszukujmy siebie samych. Bez nawyku oszczędzania ciężko o psychiczny luz, o braku środków na jakiekolwiek inwestycje nie wspominając. W takim razie jak zacząć oszczędzać pieniądze, by w Twoim portfelu zostawały na koniec miesiąca nadwyżki? Czy nasze życie musi wyglądać tak, jak w piosence jednego z topowych polskich raperów, czyli “Jak początek miesiąca to grolsche, koniec miesiąca to łomżę”?

Nie ma jednej uniwersalnej rady, bo wszyscy bardzo różnimy się od siebie, chociażby w sferze psychicznej czy potrzeb jakie mamy. Jedni zarabiają więcej, inny mniej, mamy różne źródła dochodów. Wydaję mi się jednak, i piszę to z własnego doświadczenia oraz obserwacji, że jeśli naprawdę chcemy coś zmienić i dorzucimy do tego konsekwentne działanie, to po czasie oszczędzanie pieniędzy dosłownie wchodzi nam w krew. A to już pierwszy krok do tego, żeby zacząć myśleć o mądrym lokowaniu kapitału. Tak żeby pieniądze pracowały dla nas, nie odwrotnie.

Oszczędzanie pieniędzy

Moim zdaniem oszczędzanie pieniędzy powinno być niczym maraton. To bieg na długi dystans, który musi być dobrze rozplanowany. Nie możemy wejść na najwyższe obroty na pierwszych 5 kilometrach, by stracić siły i nie dobiec do mety. Nie ukończymy go również, gdy zabraknie nam determinacji, cierpliwości i woli walki. Dlatego uważam, że kwestie naszej psychiki i jej wzmacniania są bardzo istotne.

Kiedy myślę o czymś w długiej perspektywnie, a tak podchodzę do tematu oszczędzania i inwestowania oraz własnego rozwoju jako człowieka, staram się myśleć o tym w kategorii nieskończoności. Czy gdybym to co robię teraz i w jaki sposób myślę powtarzał w nieskończoność, to mogę śmiało stwierdzić że idę w dobrą stronę, rozwijam się, buduję czy wręcz odwrotnie? Czołowy inwestor i jeden z najbogatszych ludzi na świecie Warren Buffet mówi o swoim sposobie zarządzania w firmie tak:

“Naszym ulubionym horyzontem inwestycyjnym jest nieskończoność”  – Warren Buffet

Jeśli więc mówimy o tak dalekim horyzoncie, nie wyobrażam sobie żeby oszczedzanie pieniędzy było dla nas drogą przez męki. To oznacza, że nie widzę sensu w zupełnie ascetycznym podejściu, gdzie nie ma miejsca na żadne przyjemności i zachcianki. Wręcz przeciwnie – przecież to one, jeśli “podawane są” w odpowiednich dawkach, pchają nas do przodu i motywują do działania.

Dlaczego warto oszczędzać i inwestować pieniądze?

Jeśli chodzi o kwestie oszczędzania i inwestowania, to będać wytrwałymi i systematycznymi, czas działa bardzo mocno na naszą korzyść. Zachodzi zjawisko które nazywane jest efektem kuli śniegowej. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o magii procenta składanego, zapraszam do przeczytania wpisu:

“Procent składany – sekret milionerów”

Budżet domowy – zrób rachunek sumienia

Nie potrzebujesz do tego dyplomu uczelni wyższej ani 10 lat doświadczenia w księgowości. Wystarczy kartka, długopis i bycie szczerym ze sobą. Jeśli mają zostawać nam nadwyżki, musimy mieć większe wpływy niż wydatki – proste.

Określ wpływy do budżetu domowego

Załóżmy, że mówimy o przypadku pary, gdzie obie osoby dostają co miesiąc jakieś wynagrodzenie i jest to ich jedyne źródło zarobku – to są wpływy. Zsumuj i zapisz tę kwotę na kartce.

Określ niezbędne, stałe wydatki oraz swoje zobowiązania

Niezbędne czyli takie, bez których nie jesteś w stanie poprawnie funkcjonować. Nie wlicza się w to rata za najnowszego Iphona, chociaż jeśli już go masz, to bezsprzecznie jest to Twój wydatek, który należy uwzględnić. Ustawiając to priorytetami (każdy ma swoje – ja na przykład wolę dobrze zjeść, dla kogoś innego ważne jest jakie ma buty). Zapisz kolejno ile wydajesz na:

  • opłata za mieszkanie (wynajem lub rata kredytu hipotecznego) + opłaty za wodę, gaz, prąd itd.
  • opłaty za media – ile miesięcznie płacisz za abonament telefoniczny, internet czy dostęp do Netflixa? (czy Netflix jest niezbędny do funkcjonowania to już inna kwestia). Zapisz to
  • zobowiązania z tytułu rat i kredytów. Rata za telefon, telewizor, pralkę? Ustawienie comiesięcznej spłaty karty kredytowej?
  • ile wydajesz miesięcznie na jedzenie? Spróbuj to chociaż oszacować na podstawie wydatków w poprzednich 3 miesiącach (jeśli nie zbierasz paragonów, w każdym (chyba) banku możesz prześledzić historię swoich transakcji. Najwyżej po czasie wprowadzisz zmiany. Przecież jeśli akurat wejdziesz na masę lub zaczniesz się ostro odchudzać, to ilość spożywanych kalorii też się zmieni 🙂
  • poprawne funkcjonowanie w domu to również wydatki takie jak kostki do zmywarki, proszki do prania, płyny do rąk i naczyń itd. Może to być oddzielna kategoria.
  • człowiek musi się też w coś ubrać. Wiesz ile miesięcznie wydajesz na zakupy związane z ciuchami? Zapisz.

Jak wprowadzić oszczędności w budżecie domowym?

Jak zacząć oszczędzać pieniądze na stałych wydatkach? Trzeba zadać sobie parę pytań: Czy telewizor jest Ci naprawdę niezbędny? Czy wiesz, że można obniżyć kwotę płaconą za Netflixa, jeśli zrzucisz się na abonament ze znajomymi? Czy Twój abonament za telefon nie mógłby być trochę mniejszy? Gotowanie w domu może być nie tylko zdrowsze i przyjemne niż jedzenie na mieście, ale jeśli jest dobrze rozplanowane, może przynieść do budżetu domowego duże oszczędności. Zamawianie w internecie dużych opakowań np. chemii domowej, bakalii i orzechów czy innych produktów z długą datą przydatności do spożycia też może być niezłym pomysłem.

Nie daję gotowych rozwiązań, ale zachęcam do tego żeby zadawać pytania, być świadomym konsumentem i nie rzucać się na najnowsze premiery sprzętu elektronicznego. Może czasami warto poczekać? Warto też zdawać sobie sprawę z potęgi kumulowania się drobnych wydatków. Jeśli codziennie w drodze do pracy kupujesz sobie średnią kawę za 10 zł, to w skali miesiąca robi się 200 zł lub więcej.

Od kawy można płynnie przejść do tematu używek. Palenie papierosów i picie alkoholu to w naszym kraju to chyba dwa najczęstsze powody drenowania Twojego portfela. Oczywiście, jeśli nie chcesz tego ograniczać czy zmieniać, jest to wolny wybór. Jeśli jednak chciałbyś spróbować, zachęcam do przeczytania tego wpisu. Recenzuję w nim książkę “Siła nawyku”. Dowiemy się z niej jak ważne w naszym życiu są drobne, na pierwszy rzut oka nieistotne, nawyki, ale przede wszystkim jak je zmienić. Według mnie bardzo wartościowa pozycja.

oszczędności skarbonka

Zrób podsumowanie wpływów i wydatków

Czas na matematykę na poziomie szkoły podstawowej. Odejmij od swoich wpływów, czyli pensji, swoje wszystkie wydatki, które wcześniej opisałem. Jeśli masz jakieś inne, uwzględnij je. Przyjmijmy, że wygląda to tak:

10.000 zł (wpływy) – 6.000 zł (zsumowane wydatki i opłaty stałe) = 4.000 zł. Mamy dodatni wynik i powód do zadowolenia.

Jeśli jednak wynik wyszedł na minusie, to znaczy wydajesz więcej niż zarabiasz, nie jest to dobra wiadomość. I teraz zupełnie na serio. Ilu ludzi, tyle historii. Może to być sytuacja przejściowa, związana z utratą pracy jednego z partnerów albo jakiś losowy przypadek. Gorzej jest jednak, jeśli to jest Twój styl życia. Wydajesz więcej niż zarabiasz, żyjesz ponad stan, żyjesz na kredyt. Spójrz prawdzie w oczy. Oczywiście, można zawsze więcej zarabiać, ale jak wiadomo apetyt rośnie w miarę jedzenia wynik końcowy wciąż może być na minusie. Dlatego, że masz taki nawyk, że nie chcesz oszczędzać pieniędzy. Nie oceniam czy to dobre czy złe, ale jeśli trafiłeś na ten wpis, jest duża szansa że chcesz jednak wprowadzić do swojego życia zmiany.

Jesteś nasz wynik jest na plusie, świetnie. Możemy przejść do dalszego planowania, w którym będziemy zastanawiać się co zrobić z wolnymi środkami.

Planowanie wydatków na konkretne cele

Bądź mądrzejszy niż rząd i nie wrzucaj wszystkich pieniędzy do jednego wora. U mnie bardzo dobrze sprawdza się określanie na co konkretnie zbieram czy odkładam. Można to zrobić w ten sposób:

4.000 zł to 100% naszych nadwyżek. Teraz muszę się zastanowić ile % z tej kwoty chcę przeznaczać np. na oszczędzanie na czarną godzinę, inwestowanie, podróże czy nową gitarę. Zachęcam do myślenia w kategoriach % od kwoty. Jeśli zmienisz pracę na lepszą i zaczniesz więcej zarabiać, schemat pozostanie ten sam, po prostu zmienią się kwoty. To samo w przypadku zmiany na gorsze (przy założeniu, że cały czas będzie nadwyżka, tylko mniejsza).

I tak np. możemy dokonać takiego podziału:

  • 25% z kwoty 4.000 zł, czyli 1.000 zł idzie na poczet regularnego oszczędzania lub tzw. “czarną godzinę”. Dobrze, żebyś miał na to oddzielny rachunek w banku lub “świnkę”, żeby nie mieszać tego z innymi celami.
  • 25% z kwoty 4.000 zł, czyli 1.000 zł przeznaczasz załóżmy na inwestowanie w akcje lub sukcesywne skupowanie kryptowalut.
  • kolejne 25% z kwoty 4.000 zł, czyli 1.000 zł to Twój budżet wakacyjny, ponieważ kochasz podróżowanie i drobne wypady za miasto
  • 25% z kwoty 4.000 zł, czyli 1.000 zł odkładasz na nowy laptop, gitarę czy jacuzzi, bo taki masz kaprys.

Kiedy najlepiej robić budżet domowy?

Moim zdaniem, przynajmniej na początku, kiedy brakuje nam zaufania do samych siebie, najlepiej jest zajmować się tym od razu po dostaniu wypłaty. Załóżmy, że święto “matki boskiej pieniężnej” przypada Ci na 10. dzień miesiąca. Już kolejnego dnia warto jest usiąść, zrobić kalkulacje, opłacić wszystkie rachunki i opłaty stałe i zobaczyć ile faktycznie nam zostaje.

Chodzi o to, by odwrócić sytuację i wydawać dopiero po tym jak przeznaczymy część na oszczędności i swoje cele, a nie robić to z pieniędzy które zostaną nam na koniec miesiąca. Wtedy często okazuje się, że z pustego to i Salomon nie naleje, a pieniądze przechodzą nam przez palce, bo nie mamy kontroli nad wydatkami.

Oszczędzanie pieniędzy to kwestia mocno indywidualna.

Tak jak już wspomniałem – nie ma co zbytnio przywiązywać się do tych kwot czy wartości procentowych. Będą one zależały od wielu czynników, ale przede wszystkim nas samych. Czego potrzebujesz? Jakie są Twoje marzenia? Jaki cel chcesz zrealizować i jak dużo jesteś w stanie poświęcić. W tym krótkim wpisie chciałem tylko pokazać jak zacząć oszczędzać pieniądze i jak można planować wydatki nadwyżek w budżecie domowym. Niech każdy spróbuje znaleźć swój sposób.

Masz jakieś własne doświadczenia związane z oszczędzaniem? Czy jest coś co sprawia Ci największą trudność i nie jesteś w stanie zacząć oszczędzać? Podziel się swoimi przemyśleniami w komentarzu, może ktoś na tym skorzysta.

Życzę samych trafnych decyzji, nie tylko inwestycyjnych





Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *