Analiza kryptowaluty Litecoin (LTC). #6

Jeśli Bitcoina można faktycznie nazwać cyfrowym złotem, to Litecoin na pewno pretenduje do miana bycia cyfrowym srebrem. Zapraszam na szósty już wpis dotyczący analizy projektów blockchain i kryptowalut.

Co to jest Litecoin i czym różni się od Bitcoina oraz innych kryptowalut? Kto stoi za jego powstaniem? Jaką funkcję pełni Litecoin? Co należy wziąć pod uwagę, myśląc o inwestycji w Litecoina? Na te i inne pytania postaram się odpowiedzieć w tym krótkim wpisie.

Zapraszam również do poprzednich wpisów:

Moja (nie)udana inwestycja w Litecoina

Analiza kryptowaluty Litecoin zacznie się dziś nietypowo, bo od krótkiej dygresji. Był przełom roku 2016/2017. Za oknem hulał mroźny, zimowy wiatr. Wiedziałem już wtedy od dłuższego czasu o tym, że istnieje taki twór jak Bitcoin i w rozmowach ze znajomymi słyszałem o szczęśliwcach, którzy dorobili się na wzroście jego wartości. Nie miałem bladego pojęcia o technologii, która stoi za kryptowalutami, a moje zainteresowanie kończyło się na spojrzenie od czasu do czasu na wykres cen. Czułem jednak w środku, że być może omija mnie jakaś szansa, że ucieka przede mną okazja. Myślę, że wiele osób będzie odczuwało podobne emocje, kiedy będziemy mieli kolejny rajd cenowy na kryptowalutach, jeśli w ogóle taki nadejdzie.

Leżąc któregoś wieczoru w łóżku złapałem za telefon i szukając jakichś informacji o Bitcoinie trafiłem na stronę giełdy BitMarket. Swoją drogą ta najstarsza polska gieda, która powstała w 2014r., w tym roku ogłosiła swoją upadłość. Jakby tego było mało – jeden z jej współwłaścicieli najprawdopodobniej popełnij samobójstwo. Po zarejestrowaniu się na giełdę zauważyłem, że oprócz Bitcoina można tam kupować i sprzedawać Litecoina. Jego cena wynosiła ok. 3 – 3,5$. Pamiętam mój proces myślowy z tamtej chwili: skoro Bitcoin jest już dość drogi (ok. 800$ vs 7.300$ dziś!), to może warto kupić kilka tych Litecoinów i zapomnieć? Jeszcze w 2017r. zaczęły się ogromne wzrosty i za 1 Litecoina (LTC) trzeba było płacić nawet 350$. Sprzedając na górce (co oczywiście jest baardzo mało prawdopodobne), mówimy o ponad 100-krotnym zarobku – 10 000% zwrotu. Niestety zabrakło odwagi, wolnych środków, a przede wszystkim wiedzy i musiałem przełknąć gorzką pigułkę 😉

W jakich okolicznościach powstał Litecoin?

Przyjrzyjmy się chwilę twórcy kryptowaluty Litecoin. Projekt ten ujrzał światło dzienne w 2011r. za sprawą Pana Charlie’go Lee. Ten były pracownik Google jest wielkim entuzjastą technologii blockchain. Urodził się w roku 1975 na Wybrzeżu Kości Słoniowej. Kiedy skończył 13 lat wraz z całą rodziną przeprowadził się do USA. Charlie Lee ukończył Massachusetts Institute of Technology, gdzie studiował i obronił dyplom z informatyki. Zanim zafascynował się Bitcoiniem, przez blisko 10 lat pracował dla gigantów z branży technologicznych, m. in. Microsoft, Guildewire czy wspomniany wcześniej Google.

Czym jest blockchain? Co stoi za tą technologią?

Zauważył on jednak kilka poważych przeszkód na drodze ku rozwojowi Bitcoina i postanowił stworzyć jego nowszą, odświeżoną wersję. Jedną z głównych przeszkód na drodze do powszechnej adaptacji był problem ze skalowalnością. To po prostu ilość transakcji możliwych do przeprowadzenia i potwierdzenia w sieci blockchain, w ciągu sekundy. Wyobraźmy sobię, że bardzo dużo osób próbuje przesłać do siebie Bitcoina w jednym momencie. Ze względu na dość poważne ograniczenia w tym zakresie, w skrajnych przypadkach przeciążenia sieci możemy czekać na swoje Bitcoiny od kilku godzin do nawet kilku dni. Aby osiągnąć swój cel stworzenia lżejszej wersji Bitcoina, Charlie Lee dokonał tzw. hard forku na Bitcoinie (zmiana w protokole), dając początek kryptowalucie Litecoin…

Chcesz dowiedzieć się więcej, kliknij: Co to jest fork kryptowaluty?

Co to jest Litecoin?

Ponieważ istnieje wiele podobieństw między Bitcoinem, a Litecoinem, ten pierwszy często nazywany jest cyfrowym złotem, a drugi srebrem. W swoim założeniu ma stać się czymś na wzór globalnego systemu płatności. Oznacza to, że ludzie mogą za pomocą Litecoina przesyłać między sobą środki (pewną wartość), nawet jeśli znajdują się na dwóch końcach świata. I to bez udziału pośredników, takich jak bank, po dużo niższych kosztach transakcyjnych, z pominięciem zbędnych formalności. W zasadzie taka jest idea powstania kryptowalut – dzięki swojemu zdecentralizowanemu charakterowi mają ograniczyć udział osób trzecich czy instytucji w wymianie wartości, praw czy informacji.

Jak działa Litecoin?

No dobrze, ale jeśli nie ma żadnych pośredników to jakie siły sprawiają, że jest możliwa wymiana między użytkownikami? Tak samo jak w przypadku Bitcoina, tak i tutaj dla prawidłowego funkcjonowania sieci, niezbędni są “górnicy”. To właśnie oni w procesie “miningu” (dosłownie wykopywania) otrzymują nagrody w postaci nowopowstałych Litecoinów. Dostają je m. in. za potwierdzanie transakcji w sieci. “Koparki”, czyli fizyczny sprzęt służący do kopania, podłączony jest do sieci blockchain i wykonuje w niej skomplikowane obliczenia matematyczne.

Więcej informacji na temat kopania kryptowalut znajdziesz tutaj.

Ilość wszystkich Litecoinów, które mają zostać wykopane, została określona na 84 miliony sztuk. Bitcoina dla przykładu ma być 21 milionów. Kolejna różnica dotyczy algorytmu, zgodnie z którym przyznawane są nowe cyfrowe monety. Litecoin używa tzw. “Scrypt”, natomiast Bitcoin SHA-256. To pojęcia pochodzące ze świata kryptografii, o której mam mgliste pojęcie, dlatego na tym zakończę. Istotną zmianą jest również to, że nowe bloki w sieci blockchain Litecoina pojawiają się co 2,5 minuty, w porównaniu do 10 minut w przypadku Bitcoina. Ponadto trudność związana z wydobywaniem bloków zwiększa się co 2016 bloków, czyli mniej więcej trzy i pół dnia w porównaniu do 2 tygodni w przypadku sieci Bitcoin.

Czym jest blok? Zapraszam do wpisu o Bitcoin Cash – zrozumieć ideę bloku

Litecoin – szybkość transakcji i wielkość prowizji

To chyba najistotniejsze róznice i jednocześnie powód, dla którego Charlie Lee wystartował z projektem Litecoina. Transakcje są potwierdzane szybciej, a prowizje są mniejsze niż w przypadku Bitoina. Jak duże są to różnice? Znalazłem bardzo ciekawą stronę, na której możemy porównać sobie jaka jest różnica średniej opłaty transakcyjnej i czasu potwierdzenia dla Litecoina i Bitcoina: Bitinfocharts.

Np. na dzisiaj średnia opłata transakcyjna za przesłanie Litecoina jest ponad 30 razy mniejsza niż dla Bitcoina i wynosi ok. 0,018 $. Natomiast czas potwierdzenia jednego bloku jest 4- krotnie mniejszy, co wynika z różnic opisanych w poprzednim punkcie. Należy jednak pamiętać, że czasami do zaakceptowania naszej transakcji potrzebne jest nie jedno, a np. 2 czy 6 potwierdzeń z sieci.

Czym jest MimbleWimble?

MimbleWimble coraz częściej jest na ustach i na profilach społecznościowych ludzi mocno związanych ze światem kryptowalut. Jest to nazwa protokołu, który bardzo zyskuje na popularności. Protokół MimbleWimble opiera się na silnych podstawach kryptograficznych.

W sieci, która używa protokół MimbleWimble, na blockchainie nie są przetrzymywane adresy, wzrasta też wydajność w zakresie trzymania danych. MimbleWimble potrzebuje tylko 10% miejsca w porównaniu z Bitcoiniem, na przetrzymywanie danych. To czyni go wysoce skalowalnym, dużo szybszym i mniej scentralizowanym. Ponadto, charakter tego protokołu pozwala na wykonywanie prywatnych transakcji, z zapewnieniem bardzo dużej anonimowości. Nie będę wdawał się tutaj w dalsze szczegóły techniczne.

Dlaczego piszę o tym w kontekście Litecoina? Otóż jego twórca Charlie Lee na ostatnim wydarzeniu w Las Vegas jasno określił kierunek, w którym w będzie podążał projekt. Litecoin jest na prostej drodze, by zaimplementować protokół MimbleWimble, co spowoduje że Litecoin stanie się tzw. “privacy coin”, czyli (krypto)walutą prywatną. Jak mówi sam twórca:

(…) “Na pewno wiąże się z tym ruchem ryzyko, ale sądzę że sposób, w jaki dokonujemy zmian jest całkiem bezpieczny” (…) “Publiczna natura i historia tej kryptowaluty sprawia, że ludzie mogą cenzurować / blokować cię w oparciu o to, którą kryptowalutę akurat wydajesz. A ja chciałbym, żeby to się zmieniło” (…) Oczywiście, będzie to ryzyko. Potencjalnie kilka krajów takich jak Korea czy Japonia może przyjrzeć się dokładniej Litecoinowi z wprowadzonym protokołem MimbleWimble i powiedzieć, że to za ryzykowne. Ale sądzę, że nie ma rozwoju bez ryzyka. (…)

Czy obawy o to, że rządy mogą wymusić na giełdach kryptowalutowych zdjęcie Litecoina ze swoich “listingów” (zakazać handlu tą kryptowalutą), są uzasadnione? W kontekście ostatnich wydarzeń związanych z zapewniającą anonimowość kryptowalutą Monero na pewno tak. Została ona usunięta m. in. z giełdy BitBay. Jest jednak jedna duża różnica między Monero a Litecoinem – skorzystanie z anonimowej płatności będzie opcją, a nie regułą dla wszystkich transakcji. Takie rozwiązanie techniczne powoduje, że giełdy mogą ignorować anonimowe transakcje, a te które odbywają się na dzisiejszych zasadach, dalej obsługiwać.

Analiza kryptowaluty Litecoin – podsumowanie

Litecoin to kolejny projekt, który ma służyć do płatności i przesyłania między użytkownikami pewnej wartości. Jest często nazywany cyfrowym srebrem. Miano cyfrowego złota niezmiennie należy do jego starszego, ale też wolniejszego i mniej efektywnego brata – Bitcoina. Ostatnie wypowiedzi twórcy Litecoina – Charliego Lee, wskazują że rozwija się on w stronę jeszcze większej skalowalności, “odchudzania” sieci, zwiększania prędkości, ale co bardzo istotne – dania możliwości wykonywania anonimowych transakcji. Ma to być możliwe dzięki wprowadzeniu nowego protokołu o nazwie MimbleWimble. Od jakiegoś czasu zauważyć można walkę z kryptowalutami, które mają funkcję anonimowości (np. usunięcie Monero z giełdy BitBay). Dlatego przed zainwestowaniem w Litecoina należy odpowiedzieć sobie również na kilka pytań. Między innymi na to: jak taka decyzja wpłynie na adopcję projektu i wzrost jego popularności w przyszłości?

Życzę samych trafnych decyzji, nie tylko inwestycyjnych ?!





Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *