Dlaczego dywersyfikacja jest ważna?

Czym jest to dziwne i skomplikowane słowo na “d” i dlaczego dywersyfikacja jest ważna? Załóżmy, że podjąłeś decyzję- nie chcesz by nadwyżki z Twojego budżetu lądowały w skarpecie lub na lokacie bankowej. Zaczynasz rozglądać się za możliwościami lokowania kapitału z bardziej atrakcyjnymi stopami zwrotu. Po drodze pojawiają się bardzo ważna pytania: W co inwestować? Ile pieniędzy przeznaczyć na inwestycje? Czy wszystkie swoje pieniądze zainwestować w kryptowaluty, polski rynek akcji, metale szlachetne, a może nieruchomości?

Myślę, że szczególnie na początki drogi dobrym rozwiązaniem jest właśnie zdywersyfikowanie swojego portfela. Robi się to, by zmniejszyć zmienność portfela w czasie i zrównoważyć poziom komfortu i ponoszonego ryzyka, o czym dalej we wpisie.

Jeśli masz ochotę, przeczytaj również wpis: Ryzyko i nagroda w inwestowaniu

Co to jest dywersyfikacja?

To nic innego jak praktyka polegająca na rozłożeniu ciężaru inwestycji pomiędzy różne aktywa. W internecie i nie tylko krąży dość znane powiedzenie: “nigdy nie wkładaj wszystkich jajek do jednego koszyka”. Mógłbym jeszcze dodać, że żadne krzesło nie stoi stabilnie tylko na jednej nodze. Dokładnie tym jest dywersyfikacja- rozłożeniem ciężaru, próbą zniwelowania ryzyka do rozsądnych poziomów. Jeśli masz przeznaczone 100.000 złotych na inwestycje np. w kryptowaluty, to postawienie wszystkiego na jeden projekt jest bardzo ryzykowne. Oczywiście, może dać dużo zarobić, ale jest to postawienie wszystkiego na jedną kartę. W myśl strategii polegającej na dywersyfikowaniu, powinieneś raczej rozważyć zakup kilku projektów. Do tego najlepiej byłoby gdyby każdy z nich rozwiązywał jakiś inny problem, by nie były identyczne w swoich założeniach.

Poza tym Świat nie kończy się tylko na kryptowalutach. Są one na dzisiaj jednymi z najbardziej zmiennych aktywów i nie ma żadnej gwarancji, że za 10 lat w ogóle będą istnieć, a prawie na pewno nie w takiej postaci jak obecnie. W naszym przypadku postawienie 100.000 zł na kryptowaluty, nawet różne, też nie będzie dywersyfikacją. Wyliczając od tych najmniej ryzykownych, ale dających najmniejsze stopy zwrotu mogą to być: obligacje państwowe, obligacje korporacyjne, akcje spółek, firmy poszukujące złóż naturalnych, branża biotechnologiczna czy w końcu start-upy, czyli nowoczesne firmy na samym początki swojej drogi.

W jaki sposób dywersyfikacja może zmniejszyć wpływ zmienności rynku?

Przede wszystkim musimy zdawać sobie sprawę, że podstawowym celem dywersyfikacji nie jest wcale maksymalizacja zysków. Jest nim za to ograniczeie wpływu zmienności na portfel. Aby to lepiej zrozumieć posłużę się tabelą znalezioną na stronie fidelity.com. Przedstawia ona różne, hipotetyczne portfele z różnymi aktywami tj. akcje amerykańskich firm (US stock), akcje zagranicznych firm, nie USA (Foreign stock), obligacje (Bond), inwestycje krótkoterminowe np. pożyczki prywatne (Short-term investments). Przedstawiony jest w niej średni roczny zwrot dla każdego z 4 portfeli w latach 1926-2015, w tym reinwestowane dywidendy i inne zyski oraz najlepsze i najgorsze zwroty z 20 letniego okresu.

zdywersyfikowany portfel

Najbardziej agresywny portfel, który obejmował 60% amerykańskich akcji, miał średni roczny zwrot w wysokości 9,56%. Najlepszy 12-miesięczny wyniósł 136%, a najgorszy 12-miesięczny zwrot to spadek o blisko 61%. To prawdopodobnie zbyt duża zmienność, aby większość inwestorów mogła ją znieść. Podejrzewam, że większość ludzi w obliczu takich strat i perspekywy ich dalszego pogłębiania się, zamknęłaby swoje pozycje ze stratą. Górę wziąłby strach. Po drugiej stronie mamy portfel konserwatywny ze średną roczną stopą zwrotu równą prawie 6%. Takie ulokowanie kapitału spowodowało, że spadła co prawda opłacalność inwestycji w długim terminie, ale po drodze nie było tak dużych huśtawek i skrajnych wyników. Ograniczony został wpływ zmienności rynku. Jest to pewien kompromis, który zdaniem wielu inwestorów jest opłacalny.

Istotna rola czasu i wieku

Nie bez znaczenia jest tutaj również wiek inwestora oraz horyzont czasowy inwestycji, czyli za ile lat od dziś będziesz chciał skorzystać z tych pieniędzy. Weźmy za przykład oszczędzanie na emeryturę. Jeśli myślisz już o tym w wieku dwudziestu paru lat, to mówimy tutaj o prawie 40-letnim horyzoncie inwestycyjnym. W tej sytuacji na ogół ludzie są bardziej skłonni do ryzyka, a tym samym mogą osiągnąć wyższe stopy zwrotu. Bardzo istotne jest również jaka jest Twoja tolerancja na ryzyko. Ponieważ omawiany horyzont jest długi, można założyć że będziesz mieć czas na odzyskanie strat w przypadku krótkoterminowego spadku na rynku.

Wraz ze starzeniem się nasza skłonność do podejmowania ryzyka na ogół maleje. Jest to czas, w którym raczej ludzie przesuwają aktywa na bardziej bezpieczne. W ten sposób pomagamy złagodzić wpływ ekstremalnych wahań rynku na swoje portfolio. Jest to ważne, gdy spodziewamy się, że będziemy potrzebowali swoich pieniędzy stosunkowo szybko. Ale nawet wtedy dywersyfikacja jest bardzo ważnym elementem strategii inwestycyjnej.

Czy zawsze trzeba dywersyfikować swoje inwestycje?

Cały wpis staram się pokazać dlaczego dywersyfikacja jest ważna, ale czy zawsze jest potrzebna? Niektórzy z najlepszych inwestorów na świecie takich jak Warren Buffet, George Soros czy William J. O’Neil mówią dużo o zaletach trzymania “skoncentrowanych” portfeli. Według Buffeta “dywersyfikacja jest ochroną przed ignorancją i nie ma większego sensu dla tych, którzy wiedzą, co robią”. Przytoczeni tutaj Panowie uważają, że śledzenie dziesiątek firm w swoim portfolio jest bardzo czasochłonne i nieefektywne. Trudno jest poświęcać wystarczającą ilość uwagi na szerokie spektrum inwestycji. W tych założeniach lepiej skupić się na biznesie, który dobrze znamy, gdzie wiemy jakie dana firma czy projekt ma przewagi nad konkurencją i tam poświęcić maksimum swoje energii.

“Celem zwycięskiego inwestora powinno być posiadanie jednego lub dwóch dużych zwycięzców zamiast dziesiątek bardzo małych zysków” – pisze William J. O’Neil w swojej książce “How to make money in stock”. Zbytniej dywersyfikacji zarzucają oni również wolniejsze reagowanie i podejmowanie działań np. sprzedaży. Będzie ona potrzebna, gdy rozpocznie się kolejny poważny rynek niedźwiedzi, czyli spadki i przeceny na poszczególnych aktywach.

Musimy jednak pamiętać, że mówimy tutaj o absolutnych rekinach inwestowania. Poświęcają oni mnóstwo czasu na dokładne analizy oraz mają dostęp do informacji trudno dostępnych dla zwykłego śmiertelnika. Jeśli więc jesteś na etapie, kiedy zacząłeś dopiero oszczędzać lub zaczynasz przygodę z inwestowaniem, to odpowiednia dywersyfikacja może uchronić Cię przed nadmiernymi stratami (chociaż one też są bardzo potrzebne, by nauczyć się radzić z własnymi emocjami). Przy okazji możesz poszerzyć swoją wiedzę w zakresie innych możliwości inwestycyjnych i spekulacyjnych niż tylko kryptowaluty.

Życzę trafnych decyzji, nie tylko inwestycyjnych!





Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *